Chory na nowotwór Jasiu ma już założone subkonto. Rodzice błagają o pomoc

20 luty 2018
(1 głos)

Artykuł powstał szyciej niż założenie subkonta na siepomaga.pl. Dziś otrzymaliśmy informację, że konto zostało już uruchomione. Można wpłacać pieniądze. Do czego bardzo Państwa zachęcamy.

Do tej pory rodzicom udało się uzbierać 30 tys. zł na wrzutka.pl oraz 12 tys. na koncie 1%. Od dziś pieniądze można wpłacać na konto siepomaga.pl 

ilustracja

Przypomnijmy:

Jasiek zachorował na nowotwór niecały rok temu, w połowie sierpnia. Choroba objawiła się podczas zabawy na trampolinie. Chłopiec w trakcie zabawy zaczął uskarżać się na ból szyi, pleców oraz nóżek. Miał ograniczone ruchy. Zaczęła się wędrówka po lekarzach.

Początkowo nic nie wróżyło tego najgorszego. Lekarze nie wiedzieli co dolega chłopcu. Bezradni byli lekarze pierwszego kontaktu, bezradni byli lekarze w Zielonej Górze w szpitalu. Wszystko ciągnęło się przez 2-3 tygodnie. Tak trafili do Poznania. Doktor, która ich przyjęła podejrzewała, że może mieć zapalenie stawu biodrowego. Leczyła chłopca antybiotykami, które niestety nie skutkowały. Jan gorączkował. Często temperatur sięgała nawet 40 st. C. Następne dwa tygodnie chłopiec spędził w szpitalu na gastroenterologii. Tam wykonano mu wszystkie niezbędne badania - boreliozę, HIV, gruźlicę. Wyniki były ujemne. Rodzice poprosili o rezonans magnetyczny brzucha. Okazało się, że przy kręgosłupie w obrębie jamy brzusznej jest guz wielkości 10x5,5x3,5 cm.

Chłopiec przeszedł operację. Stwierdzono nowotwór złośliwy, neuroblastomę IV stopnia.

Po rezonansie głowy i klatki piersiowej okazało się, że ma przerzuty do głowy, na kręgosłup, do żeber i do mostka.

W tej chwili Jasiek jest po usunięciu guza jamy brzusznej. W poniedziałek dowie się o terminie następnej operacji. To będzie już jego czwarta operacja. Dziecko czeka jeszcze autoprzeszczep a następnie radioterapia. Po tych badaniach rodzice będą mogli stawić się z synem w Krakowie na leczenie antyprzeciwciałami GD2, które kosztują prawie milion zł.

Fundusze nie pozwalają rodzicom na podjęcie tego leczenia. Częste wyjazdy do Poznania pożerają wszystkie oszczędności. Rodzice błagają o pomoc. Ten lek zabija komórki nowotworowe, które są w organizmie Jaśka. Lek daje możliwości wyleczenia. Brak leku....

TAGI
Katarzyna Mayer Bzowa

Nieważne, czego pragniesz - na świecie jest na to miejsce ...

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

 

Top

stat4u

Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszego portalu bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.