Inwestycje, na których wszyscy skorzystamy, czyli Wiosna i jej program

15 luty 2019
(2 głosów)
Inwestycje, na których wszyscy skorzystamy, czyli Wiosna i jej program Biuro Prasowe Roberta Biedronia

35 mld złotych - tyle będzie kosztować realizacja programu Wiosny. Jest to równowartość ok. 1,7 proc. PKB. Ten koszt to niezbędna inwestycja, jeśli chcemy aspirować do miana nowoczesnego europejskiego kraju troszczącego się o swoich obywateli, gotowego do zmierzenia się ze stojącymi przed nim wyzwaniami. Te pieniądze w budżecie są już teraz - trzeba tylko umiejętnie je wykorzystać.

Przez ostatnie kilkanaście lat dominującym tematem polskiej polityki była wojna pomiędzy dwiema największymi partiami. Decyzje podejmowane przez kolejne rządy ograniczały się do wąskiej perspektywy najbliższych wyborów, a wśród politycznych sporów próżno było szukać pomysłów na to, w jaki sposób Polska powinna zmierzyć się ze stojącymi przed nią wyzwaniami cywilizacyjnymi - starzeniem się społeczeństwa, spadającą dzietnością, niewydolnością systemu opieki zdrowotnej, ociepleniem klimatu, problemem smogu, postępującą luką płacową pomiędzy kobietami i mężczyznami.

Przez te wszystkie lata na dalszym planie znajdowały się problemy całego pokolenia zatrudnionych na tzw. śmieciówkach, emerytów żyjących poniżej minimum egzystencji, niepełnosprawnych oraz ich opiekunów. Za czasów PO odpowiedzią na bolączki kolejnych grup wykluczonych stało się hasło: “zmień pracę, weź kredyt”. Z kolei PiS udowodnił, że obecny budżet jest w stanie sfinansować dodatkowe, wcale niemałe, wydatki. Ale zamiast do najbardziej potrzebujących, pieniądze te trafiają na konta członków rządu, ludzi oraz instytucji związanych z partią, a także - w ramach spłaty wyborczych zobowiązań - Kościoła.

Ile kosztuje odpowiedzialność?

- Polki i Polacy oczekują gruntownej zmiany. Naszą najwyższą wartością jest wspólnota. Chcemy budować państwo oparte na dialogu i wzajemnym szacunku. Państwo, które wszystkich obywateli traktuje równo - niezależnie od wieku, płci, wyznania, orientacji czy zasobności portfela. Patriotyzm to odpowiedzialność za wszystkich. Naszym celem jest państwo, w którym wszyscy jesteśmy różni, ale równie ważni - mówił Robert Biedroń na początku lutego podczas konwencji założycielskiej Wiosny.

I właśnie wokół budowy tej wspólnoty koncentruje się program Wiosny. Jednym z głównych, i zarazem najdroższych w realizacji, postulatów ugrupowania jest wprowadzenie gwarantowanej emerytury minimalnej w wysokości 1600 zł. Koszt tego rozwiązania to 12,9 mld złotych.

- Ponad pół miliona polskich emerytów - naszych rodziców, dziadków - otrzymuje emeryturę w wysokości poniżej 1000 zł. Czy ktoś naprawdę uważa, że 30 zł dziennie to kwota wystarczająca na przeżycie? W jeszcze gorszej sytuacji będą ci wszyscy, którzy obecnie pracują na umowach śmieciowych - mówi Dariusz Standerski, dyrektor programowy Wiosny. - Odpowiedzialne państwo nie może zapominać o kimś, kto przez całe życie ciężko pracował - dodaje.

Kolejne postulaty programowe Wiosny to podniesienie wydatków na służbę zdrowia do 7,2 proc. PKB, inwestycje w infrastrukturę szkolną oraz podwyżki dla nauczycieli, podniesienie świadczeń dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, rozszerzenie programu 500 plus tak, aby objęło również osoby samotnie wychowujące dzieci oraz wprowadzenie zasady “złotówka za złotówkę” oraz pierwszy etap podnoszenia płacy minimalnej. W sumie daje to kwotę około 21 mld zł.

- Prawdziwym wyzwaniem nie jest wygospodarowanie 35 mld złotych w ramach budżetu dużego europejskiego państwa, jakim jest Polska. O wiele trudniejsze jest wydanie tych pieniędzy w taki sposób, aby skorzystali na tym wszyscy obywatele. A jeszcze lepiej - żeby była to inwestycja, która się zwróci. I właśnie na tym opiera się nasz program - podsumowuje Robert Biedroń, lider Wiosny.

Wspólnota? To się opłaca!

Realizacja powyższych postulatów będzie kosztować około 35 mld złotych. Pieniądze na ich sfinansowanie są zapisane w programie Wiosny - będą pochodzić z trzech źródeł, z których żadne nie zakłada zwiększenia deficytu budżetowego państwa. Co więcej, każda złotówka wydana na ich realizację stanowi inwestycję, która w najbliższym czasie zwróci się z nawiązką.

- Przede wszystkim musimy lepiej gospodarować budżetem. Skoro obecnie stać na setki, a nawet tysiące różnej maści “misiewiczów”, krewnych i znajomych królika w ministerstwach i spółkach skarbu państwa, to stać nas na odpowiedzialną politykę społeczną. Miesięczna pensja jednej asystentki prezesa NBP to równowartość ponad czterdziestu emerytur minimalnych - podkreśla lider Wiosny, Robert Biedroń.

Sama realizacja postulatów dotyczących rozdziału państwa od Kościoła oznacza oszczędności w wysokości 3 mld złotych - na tę kwotę składa się min. likwidacja Funduszu Kościelnego, opodatkowanie Kościoła oraz wycofanie religii ze szkół. Jeżeli do tej kwoty dodać rozwiązanie instytucji takich jaki Instytut Pamięci Narodowej czy Polska Fundacja Narodowa oraz zaprzestanie wspierania z budżetu spółek skarbu państwa mediów oraz środowisk związanych z PiS, to oszczędności rosną do ponad 6 mld złotych.

Kolejne źródło wpływów do budżetu wiąże się z kapitalizacją inwestycji społecznych postulowanych przez Wiosnę. Wprowadzenie emerytury minimalnej przyniesie około 5 mld zysku - 3 mld z wpływów z podatku VAT oraz dodatkowe 2 mld zł w ramach udrożnienia systemu ZUS i KRUS w ramach uproszczenia procedur związanych z wypłacaniem tego świadczenia.

- Drugim najkosztowniejszym postulatem Wiosny jest zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do 7,2 proc. PKB, czyli dodatkowo o ok. 12 mld złotych. Ktoś mógłby powiedzieć, że to bardzo dużo. Z drugiej strony, w obecnym warunkach do lekarza specjalisty możemy czekać od kilku miesięcy do nawet kilku lat.Udrożnienie systemu i skuteczniejsza profilaktyka - zawsze tańsza niż leczenie powikłań - mogą przynieść do 4 mld zł oszczędności rocznie - mówi Dariusz Standerski.

Podobnie ma się rzecz w przypadku pozostałych postulatów społecznych Wiosny. Wpływy do budżetu z tytułu podatków oraz składek emerytalnych i zdrowotnych w znacznej mierze zrównoważą ponoszone wydatki - dotyczy to zarówno podnoszenia płacy minimalnej, rozszerzenia programu 500 plus, jak i aktywizacji zawodowej rodziców, poprzez stworzenie 250 tysięcy dodatkowych miejsc w żłobkach, oraz opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy często w obecnym systemie nie mogą podjąć pracy bez narażenia się na utratę świadczeń ze strony państwa.

- Wydobycie rodzimego węgla z roku na rok jest nie tylko coraz droższe, ale również coraz bardziej niebezpieczne. Już teraz dopłacamy do branży węglowej ponad 8 mld złotych. A za rok, o ile nie zwiększymy udziału OZE w naszym miksie węglowym do 15 proc., zapłacimy prawie 9 mld zł kary - wylicza Standerski. - Do tego możemy doliczyć około 10 mld zł z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji CO2 oraz kolejne 15 mld oszczędności w ramach skutecznej walki ze smogiem, który obecnie zabija 45 tysięcy naszych rodaków - podsumowuje dyrektor programowy Wiosny.

Katarzyna Mayer Bzowa

Nieważne, czego pragniesz - na świecie jest na to miejsce ...

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

 

Top

stat4u

Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszego portalu bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.