To było 15 lat temu. Samolot AN-2 spadł do lasu w zielonogórskiej Łężycy (ZDJĘCIA)

02 wrzesień 2020
Autor: 
To było 15 lat temu. Samolot AN-2 spadł do lasu w zielonogórskiej Łężycy Fot. PKBWL

Patrolowy lot nad lasami zakończony wypadkiem. Samolot gaśniczy startujący z lotniska w Przylepie wpadł do lasu tuż po starcie. Trzyosobowa załoga o dziwo nie odniosła poważnych obrażeń. Tak było 15 lat temu. Dziś o wszystkim przypomina tylko pamiątkowy obelisk.

To miał być zwykły, lot patrolowo-gaśniczy realizowany przez Aeroklub Ziemi Lubuskiej dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze. Samolot Antonov An-2 SP-ANA z załogą Leśnej Bazy Lotniczej z napełnionymi zbiornikami wody służącej do celów gaśniczych wystartował z lotniska 2 września 2005 roku około godziny 15:00.

Praktycznie tuż po starcie z powodu usterki technicznej zatrzymał się silnik. Popularny samolot AN-2 zwany "antkiem" spadł do lasu w pobliżu osiedla Czarkowo w Łężycy.

Załoga odniosła tylko lekkie obrażenia

Po kilku minutach Antonow zaczął się palić. W międzyczasie trzyosobowa załoga próbowała ewakuować się z rozbitego samolotu. Sytuacja była jednak o tyle trudna, że drzwi zostały zablokowane przez pień drzewa. Zmusiło to ich do rozerwania poszycia w kabinie transportowej i przez otwór powstały w boku samolotu wszyscy zdołali wyskoczyć z maszyny.

Do akcji ratowniczej wyruszyło kilka zastępów państwowej straży pożarnej. Strażacy długo zabezpieczali "antka" sprężoną pianą. Wszystko po to, aby nie zapaliło się ponad 800 litrów paliwa, które wydostawało się z rozerwanych zbiorników. Na miejscu pojawiły się też zespoły pogotowia, które zabrały poszkodowanych członków załogi do szpitala.

Obrażenia lotników z pewnością zminimalizowała bardzo bezpieczna konstrukcja Antonowa. Dodatkowo dołączyło do tego doświadczenie i umiejętności pilota.

Pozostał tylko pamiątkowy pomnik

Dziś wypadek z udziałem gaśniczego AN-2 upamiętnia tylko specjalny obelisk. Co ciekawe niektórzy mieszkańcy Łężycy stawiają tam nawet znicze, choć w zdarzeniu nikt nie zginął, a cała załoga samolotu do dziś pracuje na lotnisku w Przylepie w charakterze instruktorów.

Fot. Album Zdjęć PKBWL

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

 

Top

stat4u

Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszego portalu bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.