Amfiteatr zostaje! Pierwszy protest przeciwko likwidacji amfiteatru (ZDJĘCIA)

03 listopad 2019
(2 głosów)
Amfiteatr zostaje! Pierwszy protest przeciwko likwidacji amfiteatru Redakcja

Sala koncertowo-konferencyjna zamiast amfiteatru. Na taki pomysł wpadł prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki. W mieście zawrzało. Mieszkańcy są przeciwko a radni klubu Koalicji Obywatelskiej rozpoczęli walkę o symbol miasta.

Urząd miasta ogłosił konkurs architektoniczny na salę, która ma pomieścić około 2 tysiące osób. Miałaby powstać w miejscu obecnego amfiteatru. Na ten cel przeznaczono 28 milionów złotych.

- Za takie pieniądze możemy wybudować jedynie jakiś obrzydliwy blaszak - mówi radny Koalicji Janusz Rewers. Dla porównania podaje, za jakie pieniądze zostały wybudowane podobne obiekty w Polsce, i tak:

  • Filharmonia w Gorzowie na 600 osób - 138 mln zł
  • sala koncertowa Jordanki w Toruniu na 1200 osób - 223 mln zł

W niedziele, 3 listopada pod Filharmonią odbył się pierwszy protest przeciwko likwidacji amfiteatru. Na spotkanie przybyło około 150 mieszkańców miasta, w tym regionalni politycy czy ludzie kultury.

- Dotacje są na rozsądne rzeczy - mówił Marek Kamiński, dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego - Na pewno taką rozsądną rzeczą nie jest to co władze miasta myślą zrobić z naszym amfiteatrem. Amfiteatr trzeba zmodernizować, zrewitalizować, ale ma zostać. Ma być nowoczesnym obiektem, który będzie przyjmował tysiące publiczności na wspaniałych koncertach czy maratonach kabaretowych. Zachęcam Państwa do wspierania tych cennych inicjatyw radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy bardzo mocno są za tym, by ten amfiteatr uchronić przed tym szalonym pomysłem.

Głos zabrał także Bruno Aleksander Kieć z Fundacji Kombinat Kultury, który wrócił pamięcią do początku urzędowania obecnego prezydenta.

- 13 lat temu prezydent obiecał, że Zieloną Górę otworzy wzorem Wrocławia na kulturę. W jakim kierunku to poszło - widzimy. Gdy Wanda Rutkowska była szefem amfiteatru, na deptaku odbywało się ponad sto imprez w czasie wakacji. Z czego 70% to były koncerty. W tej chwili, gdyby nie te koncerty pod filharmonią, w centrum miasta nie odbyłby się żaden koncert. Może warto zmienić urzędników, którzy pokażą, że w tym miejscu można coś zrobić.

- To nie jest tak, że my się tu zbierzemy i władza będzie miała z głowy ten problem - ostrzegał radny KO, kabareciarz Janusz Rewers. - Przeciwnie. To się dopiero zaczyna. Ja jestem długodystansowcem. Mam wiele pomysłów jak kontynuować tę walkę do sukcesu, którym będzie remont tego miejsca. Mam nadzieję, że Państwo, Państwa sąsiedzi, znajomi, rodzina, wspomogą mnie w tym. Nas wszystkich.

- Amfiteatr to jest moje miejsce - informował Sławomir Kotylak, radny KO - To jest miejsce, w którym ja spędziłem młodość. W okolicach amfiteatru przechadzałem się z wówczas dziewczyną, teraz moją żoną. Jak sobie teraz pomyślę, że ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby to zrównać z ziemią, postawić jakąś nową formę, nie do końca wiadomo czego.

Radny wspomniał również, że rozmawiał z prezydentem Kubickim, dlaczego ten upiera się na postawienie hali.

- Janusz Kubicki nie był w stanie mi racjonalnie wytłumaczyć swojego pomysłu, a jak przeczytałem co jest w opisie konkursowym to się za głowę złapałem. Tam jeden zapis wyklucza drugi. W jednym miejscu mowa jest o 1200-2000 miejsc, pół strony dalej 1500-2000 miejsc. To ja się pytam, ile ma być w końcu tych miejsc? Jeden zapis mówi o tym, że przed sceną ma być składana część widowni. W drugim zapisie widniej, że widownia ma być stała. Kto to pisał? Na jakie zapotrzebowanie? I le czasu mu na to dano? Bo według mnie to była przerwa między lekcjami.

Głos zabrali również mieszkańcy miasta. Były pomysły na koncerty, wspomnienia.

- Kiedy byłam uczennicą w Lumelu, budowaliśmy amfiteatr własnymi rękoma - mówi jedna z mieszkanek. - Serce teraz płacze, bo ma to być tak po prostu zburzone.

Wszyscy zgromadzeni na placu byli zgodni, że tego typu dziedzictwa nie mogą być zmarnowane.

- Bardzo bym nie chciał, żeby to było jak ze Estradą nieszczęsną - dodał na koniec Janusz Rewers. - Najpierw nam było żal, potem się przyzwyczailiśmy, a teraz się już w sumie cieszymy, że tam powstał market. Żeby coś było w miejscu tej ruiny. Nie dopuśćmy do tego, żeby ta ruina tam powstała, tylko nakłońmy prezydenta do tego, aby wyremontował ten obiekt.

Kolejne spotkanie odbędzie się prawdopodobnie przy amfiteatrze. Czekamy na Państwa opinie.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustacji tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, wydawca wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych na portalu internetowym "NewsLubuski.pl" jest zabronione.

Jeżeli widzisz błąd na stronie, napisz do redakcji: NewsLubuski

 

Top

stat4u

Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszego portalu bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.